![]() |
| Pij z umiarem aby uniknąć faux pas na weselu! |
Zachowanie przy stole nastręcza najwięcej trudności. Na co dzień nie jemy w eleganckich lokalach, więc kiedy przychodzi zmierzyć się ze zjedzeniem „trudnych” potraw, zaczynamy kombinować i oglądać się na innych, aby nie popełnić jakiegoś faux pas. Na przykład zjedzenie niektórych potraw drobiowych przy użyciu sztućców jest uciążliwe. Łatwiej skonsumować skrzydełko pomagając sobie palcami. Nie powinniśmy krępować się, bo to ogólnie przyjęta praktyka. Oczywiście, należy robić to możliwie najbardziej elegancko i dyskretnie. To samo dotyczy krewetek. Przeważnie są podawane już obrane, ale nie zawsze. Jeśli krewetki mają pancerzyki, to należy je obrać palcami. Inaczej nie da się tego zrobić. Najpierw odrywamy głowę okrężnym ruchem, a następnie zdejmujemy pancerzyk i odnóża. Odwłok należy oczyścić także z jelita, czyli czarnej żyłki przebiegającej na grzbiecie – wystarczy naciąć grzbiet i wyciągnąć żyłkę.
Posługiwanie się sztućcami to sztuka, którą jednak można szybko opanować. Sztućce zawsze ułożone są według określonego schematu. Zaczynając posiłek należy najpierw użyć sztućca leżącego najbardziej na zewnątrz nakrycia. Po prawej stronie leży łyżka i widelce. Po lewej – noże. Za talerzem głównym – łyżeczka i widelczyk do deseru. Posiłek zwykłe zaczyna się od zupy. To oczywiste, że zaczynamy jeść łyżką, która znajduje się najdalej od talerza. Do nakładania potraw służy łyżka i widelec. Nóż jest tylko do krojenia. Umiejętne posługiwanie się sztućcami ułatwia pracę kelnerowi a nam zapewnia to, że nie zostanie zabrany talerz zanim skończymy posiłek. Jeśli chcemy tylko na chwilę przerwać jedzenie, to krzyżujemy na talerzu nóż i widelec. Natomiast jeśli skończyliśmy jeść, sztućce układamy obok siebie na talerzu, zwrócone trzonkami w prawo.
Bardzo ważna jest umiejętność picia alkoholu. Truizmem jest to, ze nie należy go nadużywać. Na weselu alkoholu jest pod dostatkiem, i to różnych rodzajów, ale nie powinno się wypijać kilku gatunków trunków, bo to gwarantuje szybkie upicie. Dużym nietaktem jest „zalanie się”, bo to oznacza problem dla bliskich. Pierwszy toast, winem lub szampanem, wznosi świadek lub wodzirej. Następne toasty wznosi się zwyczajowo wódką weselną. Długie przemowy są nużące i mogą krępować państwa młodych, więc lepiej powiedzieć coś krótko, żeby nie wprawiać gości w zakłopotanie. Nie wolno zmuszać do picia tych, którzy tego nie chcą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz